Na wystawie głównej Dream Sim w galerii Pałacu Potockich technologie pojawiają się nie tylko jako narzędzia realizujące ludzkie wyobrażenia, ale coraz częściej jako systemy, które same uczestniczą w projektowaniu możliwych przyszłości. Prace prowadzą od marzenia i technologicznej obietnicy przez symulację, automatyzację, utratę sprawczości i predykcję, aż do próby odzyskania wyobraźni.
Dream oznacza tu marzenie o technologicznej przyszłości, sen jako przestrzeń wyobraźni oraz możliwość pomyślenia czegoś, czego system jeszcze nie przewidział. Sim to z jednej strony narzędzie urzeczywistniania tych wizji, z drugiej świat modeli, algorytmów i symulacji, które coraz częściej podpowiadają nam, co możemy zobaczyć, wybrać, przeżyć i czego możemy oczekiwać.
Wystawa przygląda się momentowi, w którym granica między tym, co realne, wyobrażone i symulowane staje się coraz mniej wyraźna. Sztuczna inteligencja generuje obrazy, głosy i narracje, cyfrowe modele odtwarzają miejsca, ciała i procesy, a technologie immersyjne pozwalają doświadczać alternatywnych rzeczywistości. Symulowane są jednak już nie tylko obrazy i przestrzenie, ale także komunikacja, obecność czy możliwość działania.
Co zyskujemy, a co oddajemy w zamian za wygodę, szybkość i automatyzację? I jak zachować sprawczość wobec procesów, których skala i dynamika wykraczają poza indywidualne decyzje? Dream Sim stawia pytanie także, czy potrafimy jeszcze wyobrazić sobie przyszłość inną niż ta, którą system jest już w stanie przewidzieć.
Kuratorka: Elwira Wojtunik-Láng








